Jak Polska może spełnić obowiązki wynikające z porozumienia klimatycznego zawartego podczas COP21 oraz pakietu klimatyczno-energetycznego? [PL]

Aleksander Śniegocki, WiseEuropa

Konferencja Klimatyczna ONZ 2015 (flickr.com, Creative Commons)

Konferencja Klimatyczna ONZ 2015 (flickr.com, Creative Commons)

Na początku października 2016 r. Polska ratyfikowała porozumienie klimatyczne zawarte na szczycie COP21. Dwa lata wcześniej Rada Europejska ustaliła unijne cele klimatyczno-energetyczne do 2030 roku. Porozumienie paryskie nie rozstrzyga sposobu osiągnięcia redukcji emisji przez sygnatariuszy, wskazuje jednak długoterminowy kierunek ewolucji światowej polityki klimatycznej. Będzie ona stopniowo zaostrzana, tak, by możliwie szybko osiągnąć neutralność węglową w skali globalnej. Z kolei unijne regulacje wyznaczają konkretne zobowiązania redukcyjne dla państw UE – w tym Polski – oraz mechanizmy ich osiągnięcia w najbliższych latach. Ustalenia z Paryża i Brukseli tworzą zatem wzajemnie uzupełniające się ramy niskoemisyjnej transformacji w Polsce.

Rozpatrując łącznie globalną oraz unijną politykę klimatyczną można wyróżnić dwie kluczowe cechy przesądzające o skuteczności krajowych działań na rzecz budowy niskoemisyjnej gospodarki. Po pierwsze, zmiany muszą objąć wszystkie sektory gospodarki. Największy potencjał tkwi w obniżeniu emisyjności szeroko rozumianego systemu paliwowo-energetycznego, a więc rozwoju niskoemisyjnych technologii wytwarzania energii elektrycznej oraz ciepła sieciowego, a także poprawie efektywności energetycznej oraz upowszechnieniu alternatywnych źródeł energii w transporcie oraz budynkach. Głęboka redukcja emisji – a docelowo osiągnięcie neutralności węglowej – wymaga jednak nie tylko odejścia od konwencjonalnych technologii opartych na paliwach kopalnych, ale też ograniczenia emisji w przemyśle (np. związanych z produkcją cementu czy stali) oraz rolnictwie, a także zwiększenia pochłaniania dwutlenku węgla z atmosfery.[1] Skupienie się na kilku wybranych działaniach redukcyjnych nie tylko nie wystarczy do osiągnięcia celów klimatycznych, może się wręcz przełożyć na wzrost emisji netto ze względu na powiązania między poszczególnymi sektorami. Przykładem jest elektryfikacja transportu przy zachowaniu wysokoemisyjnego miksu energetycznego, a także niezrównoważone pozyskiwanie biomasy w celach energetycznych.

Po drugie, efektywna polityka klimatyczna powinna być nastawiona na osiągnięcie głębokiej redukcji emisji w długim okresie. Oznacza to postawienie na zmiany systemowe (transformacja energetyki, procesów przemysłowych, rolnictwa) oraz stopniowe upowszechnianie zeroemisyjnych technologii, zamiast na usprawnienia konwencjonalnych, wysokoemisyjnych rozwiązań. Te drugie mogą bowiem pozwolić Polsce na wywiązanie się z celów redukcyjnych w perspektywie 2020 czy nawet 2030 roku, doprowadzą jednak do „zakonserwowania" emisyjnego status quo. Dalsze redukcje – w duchu porozumienia paryskiego – okażą się wówczas dużo trudniejsze. W przypadku polskiej energetyki taką pułapką może się okazać sprowadzenie modernizacji sektora do wymiany starych bloków węglowych na nowe, bardziej efektywne. Innym przykładem jest stosowanie mało ambitnych standardów energetycznych w budownictwie, co utrzymuje emisyjne rozwiązania przez kilka dekad.

Jak polscy decydenci mogą uruchomić szeroko zakrojoną, głęboką i niskoemisyjną transformację gospodarki wynikającą z międzynarodowych zobowiązań?

Należy zmniejszyć emisje CO2 (GuenterHH, Creative Commons)

Należy zmniejszyć emisje CO2 (GuenterHH, Creative Commons)

Po pierwsze, krajowa polityka klimatyczno-energetyczna powinna zawierać średnio- i długoterminowe cele redukcyjne, które byłyby spójne z duchem porozumienia paryskiego, a więc również ambicjami klimatycznymi Unii Europejskiej. Pozwoli to na uniknięcie ryzyka utopienia kapitału w wysokoemisyjnej infrastrukturze. Co istotne, usunięcie rozbieżności między krajową a międzynarodową polityką przełoży się również na ograniczenie ryzyka inwestycyjnego. Obecnie bowiem inwestorzy nie mogą ignorować konieczności przestawienia się na niskoemisyjne technologie w długim okresie, jednocześnie jednak nie mają możliwości ich rozwoju w sytuacji, gdy istniejące regulacje preferują rozwiązania konwencjonalne.

Po drugie, Polska powinna w pełni wykorzystać możliwości współfinansowania niskoemisyjnej transformacji ze sprzedaży uprawnień w ramach unijnego systemu handlu emisjami. W zależności od cen uprawnień łączna pula środków z systemu ETS, które mogą wesprzeć modernizację polskiej gospodarki, wyniesie w latach 2021-2030 od 70 do ponad 160 mld zł.[2]

Po trzecie, konieczne jest czytelne komunikowanie obywatelom długoterminowych celów polityki klimatyczno-energetycznej oraz ich uzasadnienia. Warto pokazywać niezbędne nakłady na niskoemisyjne technologie nie jako obciążenie, lecz inwestycję w modernizację gospodarki oraz poprawę jakości życia w Polsce, a także działanie spójne z globalnym konsensusem naukowym i politycznym w sprawie antropogenicznych zmian klimatu.

Skuteczna realizacja ambitnej polityki klimatycznej w Polsce jest więc możliwa, wymaga jednak od decydentów podjęcia strategicznej decyzji o postawieniu na niskoemisyjny rozwój, a następnie konsekwentnego jej realizowania z wykorzystaniem instrumentów unijnych i krajowych oraz w nieustannym dialogu ze społeczeństwem.

Przypisy

[1] Omówienie opcji redukcyjnych oraz konieczności podjęcia działań we wszystkich kluczowych sektorach gospodarki można znaleźć np. w V raporcie IPCC http://www.ipcc.ch/report/ar5/wg3/

[2] Bukowski, M., Siedlecka, U. i Śniegocki, A., Wpływy z aukcji ETS jako źródło finansowania niskoemisyjnej modernizacji w Polsce, WiseEuropa dla FAE, Warszawa 2016. http://www.fae.org.pl/files/file_add/file_add-37.pdf