Sprawozdanie ze spotkania „25 lat polsko-niemieckiej współpracy w sektorze energetycznym“ [PL/DE]

[ Deutsch ]

Z niemieckiego przełożyła Urszula Kieżun.

Tutaj znajdą Państwo plik audio całej dyskusji po polsku do pobrania.

25 rocznica podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie stała się doskonałą okazją do zastanowienia się, jak mogłyby zostać polepszone polsko-niemieckie stosunki w zakresie energetyki, zarówno na poziomie politycznym, jak i społecznym. Gdzie znajdują się obydwa kraje w chwili obecnej? Jakie potrzeby i interesy kierują Polakami i Niemcami i za jakimi celami podążają oni? Czy jest możliwa wspólna środkowoeuropejska polityka energetyczna?

Spotkanie zostało otwarte przez Dagmarę Jajeśniak-Quast (Centrum Interdyscyplinarnych Studiów o Polsce, Frankfurt nad Odrą) oraz Dorotheę Traupe (platforma internetowa Pol-Int) i poprowadzone przez Gabrielę Michałek (Helmholtz-Zentrum für Umweltforschung, Lipsk). Dyskusję ekspertów zapoczątkowała Franziska Holz (Niemiecki Instytut Badań nad Gospodarką, Berlin) krótkim referatem, który uczestnikom spotkania (ok. 45 osób) miał przybliżyć najważniejsze fakty z zakresu niemieckiej i polskiej polityki energetycznej.

fot. Katarzyna Mazur

fot. Katarzyna Mazur

Stanowiska obecnych specjalistów

fot. Katarzyna Mazur

fot. Katarzyna Mazur

Fabian Joas (Gesellschaft für Internationale Zusammenarbeit oraz doradca niemieckiego Ministerstwa Gospodarki i Energii, Berlin) w swoim krótkim wystąpieniu przedstawił trzy główne tezy: po pierwsze, w kontekście niemieckiej Energiewende Polska i Niemcy powinny być strategicznymi partnerami. Ponieważ w związku z rozbudową sektora energii odnawialnych w Niemczech ceny prądu będą coraz niższe, Polska mogłaby odnosić ekonomiczne korzyści importując niemiecki prąd. Po drugie, wzajemna współpraca mogłaby przynieść korzyści obydwu stronom, ponieważ dzięki spadającym cenom niemieckiego ekologicznego prądu rosłoby bezpieczeństwo energetyczne w obydwu krajach. Gdyby istniała lepiej rozbudowana sieć energetyczna pozwalająca na eksport niemieckiego ekoprądu, Niemcy mogłyby zrezygnować z drogich metod jego magazynowania. Po trzecie, współpraca ta byłaby testem wzajemnego zaufania. Mimo że debaty energetyczne w Polsce i w Niemczech częściowo znacznie się różnią oraz są prowadzone pod wpływem zupełnie różnych doświadczeń historycznych, ekonomiczne korzyści zdaniem Fabiana Joasa są oczywiste. Aby jednak móc czerpać z tych korzyści, konieczne byłoby zaufanie, którego w tej chwili niestety brak.

Agata Staniewska (Konfederacja Lewiatan, Warszawa) mówiła w swoim wystąpieniu o konkretnych możliwościach polsko-niemieckiego dialogu. Punktem wyjścia zdaniem referentki powinny być podobne priorytety obydwu państw: niezależność energetyczna, bezpieczeństwo oraz ekonomicznie korzystne zaopatrzenie w energię, zaś głównymi tematami dialogu: przesunięcie na rynkach energetycznych, rozwój energii odnawialnych, bezpieczeństwo energetyczne dzięki współpracy regionalnej oraz polityka klimatyczna. Agata Staniewska szczegółowo mówiła także o różnicach. W przeciwieństwie do Niemiec polski rząd faworyzuje własne duże koncerny energetyczne. Rozbudowa sektora energii odnawialnych w Polsce w chwili obecnej prawie w ogóle nie ma wsparcia rządu. Poza tym polskie dążenie do niezależności energetycznej może się w następnych latach okazać dość kosztowne. Dlatego referentka opowiadała się za zacieśnianiem współpracy w zakresie regionalnych sieci energetycznych. W kwestii polityki klimatycznej Staniewska zwróciła też uwagę na fakt, iż wbrew oczekiwaniom w Polsce zauważa się wiele ruchów społecznych, szczególnie regionalnych, walczących o redukcje emisji.

Mariusz Ruszel (Politechnika Rzeszowska) podkreślił konieczność lepszego wzajemnego rozumienia się, a niemiecką politykę energetyczną poddał dość polemicznej analizie. Jego zdaniem Energiewende poza wspieraniem energii odnawialnych służy także celom geoekonomicznym, które wiążą się z eksportem nowych technologii. Poza tym niemiecki sektor energetyczny od początku Energiewende, za który Ruszel uważa kryzys naftowy lat 70-tych, poczynił raczej niewielkie postępy w redukcji udziału węgla w swoim miksie energetycznym. Mimo to Niemcy forsują politykę energetyczną, która poprzez instrumenty w rodzaju pakietu energetyczno-klimatycznego, zmusza kraje takie jak Polska do ekstremalnie szybkich zmian w miksie energetycznym. Tak szybko wprowadzane zmiany mogą jednak doprowadzić do poważnych szkód ekonomicznych. Tego rodzaju polityka odbiera Polsce możliwość zbliżenia się gospodarczo do krajów Europy Zachodniej. Ten oraz inne aspekty, jak na przykład bliska współpraca niemiecko-rosyjska w zakresie energetycznym, sprawiają zdaniem referenta wrażenie, że Polska jest traktowana przez niesolidarne Niemcy jedynie jako przedmiot.

Severin Fischer (Eidgenössische Technische Hochschule, Zurych) poświęcił swoje krótkie wystąpienie tematowi polsko-niemieckiej współpracy w ostatnich latach. Jego zdaniem pierwsze konflikty pomiędzy obydwoma krajami pojawiły się w okresie niemieckiej prezydencji Rady Unii Europejskiej w 2007 roku, kiedy to Niemcy przeforsowały w formie pakietu energetyczno-klimatycznego swoje cele. Zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego, na którym w tym czasie najbardziej zależało Polsce, poddano europejskiej debacie dopiero po rosyjsko-ukraińskim kryzysie gazowym w 2009 roku. W szczególności wprowadzenie 2008 roku w życie forsowanego przez Niemcy pakietu energetyczno-klimatycznego oraz budowa Gazociągu Północnego wzmocniły w Polsce przekonanie, że europejska polityka energetyczna i klimatyczna kieruje się interesami Niemiec. Od tamtej pory Polska jeszcze bardziej dystansuje się od długoterminowych planów dekarbonizacji i kieruje się własnymi pomysłami, dość zresztą skutecznie, jak na przykład ideą unii energetycznej na poziomie europejskim. Mimo tak różnych stanowisk wśród polityków, zarówno niemieckich jak i polskich, dojrzewa zdaniem Fischera przekonanie, że pomyślna realizacja własnych celów politycznych jest możliwa tylko w oparciu o instytucje europejskie, a nie bez nich. Tym samym polsko-niemiecka współpraca w następnych latach mogłaby stać się motorem porozumienia europejskiego.

Dyskusja uczestników

fot. Katarzyna Mazur

fot. Katarzyna Mazur

Po wygłoszeniu swoich krótkich referatów dyskutanci mieli okazję do dyskusji. Agata Staniewska zwróciła uwagę na to, że eksport taniej energii niemieckiej do Polski, który Fabian Joas postrzega jako szansę współpracy, dla polskich producentów byłby raczej problematyczny – dość drogie polskie elektrownie węglowe stałyby się nierentowne. Joas zgodził się z tym stwierdzeniem, przyznał jednak, że tani prąd niemiecki byłby problemem tylko dla polskiego przemysłu węglowego, całej gospodarce przyniósłby natomiast korzyści. Poza tym podkreślił, że niemiecka Energiewende nie miała absolutnie żadnych geostrategicznych i długoplanowych celów, jak stwierdził w swoim referacie Mariusz Ruszel. Co więcej, dla niemieckiej polityki stało się w międzyczasie jasne, że Energiewende może być pomyślnie realizowana tylko we współpracy z europejskimi sąsiadami. Agata Staniewska zaznaczyła przy tym, że wielu przedstawicieli polskiej gospodarki zdaje sobie sprawę, iż dominacja węgla w polskim sektorze energetycznym będzie coraz droższa i przez to wcześniej czy później konieczna stanie się transformacja. Mimo tego transformacja taka potrzebuje dużo czasu, jak przyznała Staniewska. Tu jeszcze raz Mariusz Ruszel przywołał swój argument, że mimo Energiewende niemiecka polityka energetyczna nie zredukowała znacznie udziału węgla w swoim miksie energetycznym, ponieważ właśnie to źródło energii zapewnia Niemcom konieczną stabilność. W przeciwieństwie do Niemiec Polska tylko w ciągu kilku lat zredukowała udział węgla z 95 do 83 procent. Poza tym Ruszel wskazał także na możliwość eksportowania polskiego prądu pozyskiwanego dzięki węglowi do Niemiec. Fabian Joas zaznaczył jednak, że w związku z poważnymi zmianami klimatycznymi czas na budowanie nowych elektrowni węglowych już dawno minął. Ponadto powstało pytanie, jak dalece Energiewende prowadzi do wzrostu cen prądu. Jego zdaniem technologie umożliwiające korzystanie z energii odnawialnych stały się bardzo konkurencyjne na rynku energetycznym, zwłaszcza wobec energii atomowej. Potwierdził to Severin Fischer i dodał, że w międzyczasie sam polski węgiel stał się zbyt drogi i Polska zmuszona jest importować tańszy węgiel z Rosji i innych krajów. Mariusz Ruszel powątpiewał jednak w atrakcyjność cen prądu ekologicznego i zwrócił uwagę na wysokie subwencje państwa, które tą atrakcyjność podnoszą.

Wino i polska kiełbasa

fot. Katarzyna Mazur

fot. Katarzyna Mazur

W dalszej części spotkania w dyskusji wzięła udział również publiczność. Po zakończeniu części oficjalnej rozmowy kontynuowano w kuluarach przy winie i polskim poczęstunku. Mimo wszelkich różnic w poglądach jasne stało się, że tylko pozbawione uprzedzeń zmierzenie się z przeciwnym stanowiskiem drugiej strony może doprowadzić do porozumienia w kwestii energetyki polsko-niemieckiej.